Tradycje wypalania traw i ich konsekwencje.

Wiosna to pora roku, kiedy rozpoczyna się proceder wypalania traw. Pomimo negatywnego wpływu na środowisko, stworzenia realnego zagrożenia dla życia i ustawy o ochronie przyrody, wypalanie traw na łąkach jest wciąż realnym problemem.
Jest to zła tradycja, z którą od lat zmagają się strażacy, policjanci, służby leśne i ochrony środowiska. Wypalanie jest swoistą katastrofą ekologiczną. Podczas wypalania powstaje dym, którego głównymi składnikami są toksyczne węglowodory z benzo(a)pirenem, który powoduje raka, upośledza płodność, uszkadza wątrobę, nadnercza, układ odpornościowy i krwionośny. Powstający w trakcie wypalania dym uniemożliwia pszczołom oblatywanie łąk, prowadzi to do zmniejszenia liczby zapylonych kwiatów. Ponadto w trakcie wypalania łąk przedostają się do atmosfery znaczne ilości dwutlenku węgla i siarki.

POŻARY TRAW NISZCZĄ RODZIMĄ FAUNĘ I FLORĘ
Ogień niszczy suche trawy, ale i żywe rośliny, dopiero co pobudzone do życia w okresie wiosennym. Giną przede wszystkim trawy o płytkim systemie korzeniowym, a pozostają wyłącznie rośliny posiadające silny, głęboki system. Wypalanie zabija chronione oraz cenne gatunki roślin – już przy 50oC następuje śmierć tkanek roślinnych, a temperatura na powierzchni gleby dochodzi do 700oC. Następuje tzw. selekcja negatywna, giną najcenniejsze i delikatne gatunki ziół. Zniszczeniu ulega również flora bakteryjna, która przyśpiesza rozkład resztek roślinnych oraz pozwala roślinom asymilować azot atmosferyczny. Ponadto ogień powoduje spowolnienie procesu tworzenia próchnicy (wyraźnie hamuje proces użyźniania gleby). Podczas wypalania wyparowują związki azotu, natomiast związki potasu i fosforu pozostają w popiele. Mogą one zostać rozdmuchane przez wiatr i potem w czasie opadów spłynąć do pobliskich zbiorników wodnych i rzek. Zmniejszeniu ulega zdolność gleby do retencji wody. Oszacowano, że proceder wypalanie traw obniża wartość plonów aż o 5-8%, jednocześnie powodując zachwianie ekosystemu, czego skutkiem jest nadmierny rozwój chwastów. Ponadto w wyniku wypalona ziemia jest zdecydowanie bardziej narażona na erozję wietrzną oraz wodną.

Wypalanie traw przyczynia się również do wyginięcia największych sprzymierzeńców rolnika, takich jak dżdżownice (które mają pozytywny wpływ na strukturę gleby i jej właściwości), pszczoły, których rola jest wręcz bezcenna. Podczas wypalania umierają także mrówki, pełniące rolę sanitariuszy pól oraz lasów (zajmują się niszczeniem szkodliwych owadów, przewietrzają glebę, zjadają resztki roślinne oraz zwierzęce ułatwiając rozkład masy organicznej i wzbogacając warstwę próchnicy). Obliczono, że jedna kolonia mrówek może zniszczyć w ciągu roku nawet 4 miliony szkodliwych owadów. Podobnymi sprzymierzeńcami w walce ze szkodnikami są biedronki, które zjadają mszyce; Śmierć w ogniu spotyka również pisklęta ptaków posiadających swoje tereny lęgowe na łąkach (bażanty, skowronki). Co więcej w płomieniach mogą ginąć większe zwierzęta, takie jak krety, jeże, zające i sarny. Giną też zwierzęta domowe, które przez przypadek znalazły się w zasięgu pożaru, tracą one orientację w dymie, ulegają zaczadzeniu.

ZAGROŻENIA DLA ZDROWIA I ŻYCIA LUDZI

Co więcej, efektem wypalania traw na polach, pastwiskach są często niekontrolowane pożary, powodujące ogromne straty materialne. Osoby, które podpalają trawę nierzadko nie potrafią zapanować nad ogniem. Nie uwzględniają warunków atmosferycznych w trakcie wypalania. Przy dużym wietrze taki ogień może wymknąć się spod kontroli. Ogień bowiem bardzo szybko (w tempie około 20 km/h) się rozprzestrzenia i w ekspresowym tempie trawi okoliczne tereny przez co może stanowić zagrożenie dla przebywających w pobliżu ludzi. Statystki mówią o kilku do kilkunastu osób, które w ciągu roku tracą życie w pożarach podczas wypalania traw i nieużytków. Natomiast kilkadziesiąt zostaje rannych.

KARY
Wypalanie traw jest zabronione na podstawie kodeksu wykroczeń. Za tego typu czyn przewiduje się karę grzywny w wysokości nawet do 5000 zł. Z kodeksu karnego wynika także, że wypalanie traw, które zakończy się pożarem okolicznych zabudowań, który zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu, podlega karze pozbawienia wolności do 10 lat.

ALTERNATYWNE ROZWIĄZANIE
Ekolodzy alarmują o nie wypalanie traw i pozostałości roślinnych. Jest inny sposób na ich spożytkowanie. Zamiast spalać resztki roślinne zdecydowanie lepiej (i bezpieczniej) je kompostować i w postaci próchnicy ponownie wprowadzać go gleby. Wówczas zyskujemy pewność, że użyźnią glebę, a osiągnięty bardziej owocny plon nie będzie się wiązał z niszczeniem środowiska.