Stacje ładowania z panelami fotowoltaicznymi. Ile trwa zwrot z takiej inwestycji?

Dzięki instalacji fotowoltaicznej jesteśmy w stanie produkować darmowy prąd ze słońca. Wystarczy kawałek niezacienionego dachu lub gruntu, by zainstalować zestaw, który pozwoli wyprodukować określoną ilość energii elektrycznej – co istotne, jesteśmy w stanie z bardzo dużą dokładnością oszacować roczne uzyski z takiej instalacji.

Warto jednak wiedzieć, że to nie stacje ładowania a panele fotowoltaiczne stanowią tu najważniejszy czynnik, który sprawia, że oba rozwiązania mogą być ze sobą kompatybilne. Tym czynnikiem jest energia elektryczna, która poprzez fotowoltaikę może być kumulowana za sprawą specjalnie do tego przeznaczonych paneli. Energia słoneczna zostaje przekształcona w prąd, który może zasilać nieruchomość, ale też sprawdzi się w przypadku ładowania pojazdów elektrycznych.

Stacje ładowania i panele fotowoltaiczne mają wiele wspólnych cech

Wspomniane rozwiązanie z pewnością przypadnie do gustu właścicielom nieruchomości wyposażonych w system fotowoltaiczny, którzy posiadają także ekologiczne auta. Jak dobrze wiadomo prąd jest niezbędny do poruszania się samochodów z silnikiem elektrycznym, dlatego też zasilanie może się odbywać nadal poprzez stacje ładowania, a panele fotowoltaiczne mogą być generatorem energii. Wdrożenie fotowoltaiki w codzienne funkcjonowanie pojazdów elektrycznych przyniesie szereg korzyści ekonomicznych. Oprócz tego jest to bardzo ekologiczne rozwiązanie, które w żadnym stopniu nie oddziałuje negatywnie na otaczające nas środowisko. Jak widać można inwestować nie tyle w specjalne stacje ładowania a panele fotowoltaiczne, które zadbają o odpowiednie zasoby energii w naszym domu i jednocześnie będą miały wpływ na funkcjonowanie naszego pojazdu. Prąd możemy wykorzystać w dowolny sposób – w tym do zasilania akumulatorów w samochodzie elektrycznym. 

Sprawdźmy jak wygląda wygląda zwrot z domowej inwestycji fotowoltaicznej.

Załóżmy, że pokonamy naszym samochodem elektrycznym w ciągu roku 20 000 km. Jest to wartość zbliżona do europejskiej średniej. Dla przykładu, wybierzemy jedno z najpopularniejszych aut elektrycznych w Europie, czyli Nissana Leafa (2016) w wersji 24 kWh.

W tym przypadku zużycie energii na 1 km to jak podaje producent 150 Wh/km. Zakładając przebieg 20 000 km uzyskamy zatem zużycie energii na poziomie 3 000 000 Wh, czyli 3 000 kWh. Aby pokryć to zapotrzebowanie energią ze słońca, będziemy potrzebowali instalację fotowoltaiczną o mocy ok. 3,5 kWp.

Koszt takiej instalacji dla domu na dach spadowy to ok. 18 000 zł.

Dla porównania, samochód z silnikiem diesla, który pokona w ciągu roku dystans 20 000 km przy średnim spalaniu 6 L/100km spali ok. 1 200 L ON, co da nam koszty (przy średniej cenie 4,73 zł za 1 litr ON – dane z dnia 26.04.18r. ze strony e-petrol.pl) na poziomie 5676 złotych. W przypadku silników benzynowych będzie to jeszcze większa kwota.

Porównując powyższe wartości, możemy łatwo obliczyć, że przy zasilaniu samochodu elektrycznego energią z własnej elektrowni słonecznej, inwestycja w instalację zwróci się już po nieco ponad 3 latach.

Czy to długo? Odpowiedzmy sobie sami.