Nowy klimat – nowe gatunki w Polsce

Klimat na Ziemi się ociepla, co sprawia, że w Polsce coraz częściej możemy mieć do czynienia z ekstremalnymi zjawiskami atmosferycznymi, czego przykładem mogą być chociażby ostanie burze. Ocieplanie się klimatu niesie jednak ze sobą także i inne skutki: w naszym kraju zaczynają się pojawiać gatunki dotąd niespotykane.

Skutki ocieplenia klimatu

Często możemy mieć wrażenie, że napotkany egzotyczny przedstawiciel fauny to uciekinier z czyjejś kolekcji. Tymczasem część takich osobników zwyczajnie zaczyna się u nas zadomawiać. Jako przykład można podać pojawiające się w Polsce modliszki, które z reguły występują raczej w cieplejszych strefach klimatycznych w Afryce, w Azji lub w Australii. Zdecydowanie większe byłoby także prawdopodobieństwo napotkania ich na południu Europy. Tymczasem nawet w tym roku zaobserwowano obecność tych owadów w Polsce. Sprzyjają temu wyższe średnie temperatury oraz wysokie nasłonecznienie. Średnia temperatura w Polsce rośnie: według amerykańskiej agencji National Oceanic and Atmosferic Administration pomiędzy początkiem XIX wieku a rokiem 2018 wzrosła ona o około 5,5 stopnia. A propos modliszek: pamiętajmy, aby ich nie łapać, bo zgodnie z prawem może to zostać potraktowane jako nielegalna hodowla, nie wolno nam też ich krzywdzić, jest to również prawnie zabronione. 

Od owadów po szakale

W ostatnich latach dosyć głośno było o zaobserwowaniu w Polsce papug, co do których również były podejrzenia, że uciekły z hodowli. Gatunek, którego obecność stwierdzono u nas to aleksandretta obroźna. Ptaki te żyją na wolności żyją dość daleko od Polski a nawet od Europy, występują bowiem w Afryce, Indiach i na Cejlonie. Z pewnością można określić je mianem gatunku inwazyjnego. Wydaje się, że nie będą im też przeszkadzać nasze zimy, które zresztą ostatnio są coraz łagodniejsze. Papugi te są stosunkowo duże, w tym w odniesieniu do naszych rodzimych gatunków mniejszych i średnich ptaków. Chcąc się u nas zadomowić mogą chcieć wyrugować ze swoich siedlisk ptaki występujące w Polsce od wieków. Zagrożone mogą być dzięcioły, kawki, dudki. Co więc zrobić w tym przypadku? W niektórych państwach pojawiły się pomysły wyłapania tych papug, nie wydaje się jednak technicznie możliwe złapanie wszystkich. Może zatem lepszym rozwiązaniem byłoby postawienie większej ilości budek dla ptaków, tak aby wszyscy zainteresowani się pomieścili? 

Przejdźmy jednakże do gatunków jeszcze większych. Większych od lisów, a nieco mniejszych od wilków. Otóż od niedawna w naszym kraju obserwuje się żyjące dziko szakale złociste, które w dotychczasowych warunkach klimatycznych występują w Południowej Azji oraz Południowo-Wschodniej Europie. O tym, że polski klimat przestał być dla nich problemem najlepiej świadczy to, że obserwuje się je już nawet w chłodniejszych regionach Polski, chociażby na Podlasiu.

Pojawiają się również nowe rośliny i grzyby

Co ciekawe w Polsce zaczynają się nawet pojawiać egzotyczne gatunki grzybów. Przykład? Grzyb o dosyć obrazowej potocznej nazwie palce diabła. Fachowo zaś rzecz ujmując jest to okratek australijski, który już od paru lat jest obserwowany w Polsce. Skąd się u nas pojawił? Prawdopodobnie został zawleczony przez transport ziemi i roślin. Wzmianki o tych grzybach pojawiają się już w latach 70 XX wieku, jednakże w miarę ocieplania się klimatu gatunek ten czuje się u nas coraz lepiej i zaczyna pojawiać się w coraz większej liczbie regionów naszego kraju. Czy można go jeść? Odradzamy. Nie jest co prawda silnie trujący, ale uważany jest za niejadalny, ponieważ wydziela silny zapach padliny.

Nowe gatunki nie stwarzają zagrożenia dla ludzi

Musimy jednak pamiętać, że coraz łatwiejszy dostęp do Polski będą miały również owady przenoszące groźne choroby, przede wszystkim komary. Już teraz na południu Europy odnotowywane są przypadki malarii czy też Gorączki Zachodniego Nilu, choroba ta występuje już np. w Hiszpanii. Z kolei ocieplanie się wód stworzy korzystniejsze warunki do rozmnażania się komarów, w wodzie bowiem „przechowywane” są ich larwy.

Wszystko to prowadzi do wniosku, że z powodu zmian klimatu będziemy musieli na nowo napisać podręczniki do biologii i regularnie je aktualizować.