Konsekwencje Afery Ubera

Największe miasta w Polsce zostały sparaliżowane podczas strajku taksówkarzy przeciwko amerykańskiej firmie Uber. Czy posunięcie to sprawiło, że taksówkarze zyskali więcej sympatii i skutecznie wymierzyli cios w Ubera? Otóż efekt jest przeciwny do zamierzonego. Niektórzy zdenerwowani obywatele zadeklarowali, że teraz jeszcze częściej będą korzystać z usług amerykańskiej firmy. Nikt z nas nie chce przecież stać w ogromnych korkach dłużej, niż to konieczne, a to zafundowali nam taksówkarze.

Czym właściwie jest Uber? W skrócie można powiedzieć, że to założna w 2009r. w Stanach Zjednoczonych firma, której idea opiera się na zatrudnianiu niezależnych kierowców z własnym autem, którzy chcą pełnić funkcję przewoźnika. Firma ma na celu pomoc w łączeniu potencjalnych kierowców i klientów. Jeśli chcesz skorzystać z ich usług, wystarczy posiadać odpowiednią aplikację i gotowe. Zamawiasz i jedziesz.

Co zatem bulwersuje naszych lokalnych taksówkarzy? Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Kierowcy Ubera zdaniem sprawców zamieszania, nie tylko zabierają im pracę ze względu na tańsze usługi. W ich oczach jako nielicencjonowani kierowcy, bez specjalnych badań lekarskich nie powinni funkcjonować w naszym kraju. Firma Uber nie odprowadza też podatków w Polsce, co jeszcze bardziej kole w oczy. Czarę goryczy przelewa jednak fakt, że kierowca ubera nie tylko zarabia więcej niż taksówkarz, ale także jest niezależny, a czas jego pracy zależy od niego samego. Pracuje kiedy może, i kiedy chce.

Taksówkarze rządają aby zabronić działalności Ubera w Polsce. Co na to Mateusz Morawiecki? Zalegalizujmy i opodatkujmy Ubera! Niech skarb państwa zarabia, a kierowcom taksówek sprawimy tym jakieś zadośćuczynienie. Teraz, od wyrażających chęć pracy dla Ubera, również będą wymagane odpowiednie testy zdrowotne.

Połączenie nowatorskiego pomysłu Ubera z tradycyjnymi przewozami taryfą, zdaje się być dość ciężką misją do zrealizowania. Trzeba znaleźć odpowiedni, złoty środek aby wszyscy byli zadowoleni. Narzucenie opłat na Ubera, na pewno przyniesie dodatkowe koszty dla korzystających z ich usług. Kto wie, czy nie będą one takie same, jak koszty przejazdu taksówkami. Czy jest zatem sens, aby w taki sposób funkcjonował w naszym państwie Uber?
Czas pokaże.