Jak kontrolować segregację śmieci?

W jednym z artykułów październikowych zastanawialiśmy się nad sposobami efektywnej segregacji odpadów. Dzisiaj zastanowimy się jak skutecznie kontrolować właściwe ich wyrzucanie przez mieszkańców, jest to bowiem kwestia nawet ważniejsza. Często przybierać to może formę „przymuszania do dobrego”, niemniej jednak ważny jest tutaj ostateczny cel, czyli uzyskanie jak najwyższej efektywności selektywnej zbiórki odpadów.

Najgłośniejsze wydarzenie w tym kontekście miało w ostatnich dniach miejsce w Białej Podlaskiej, a konkretnie na jednym z osiedli, na którym spółdzielnia mieszkaniowa zadecydowała o czasowym udostępnianiu pojemników na śmieci. Nie koniec jednak na tym, ponieważ każdorazowo nad prawidłową segregacją śmieci czuwać ma pracownik administracji. Same pojemniki mają być dostępne jedynie przez godzinę rano i wieczorem w dni powszednie oraz przez godzinę w soboty.

Szczególnie ten ostatni punkt wywołał stanowczy sprzeciw mieszkańców, którzy podnoszą argument, że dla osób pracujących w godzinach odbioru śmieci ich wyrzucanie staje się utrudnione. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem byłoby pozostawienie pojemników dostępnych w szerszym zakresie godzinowym, jednakże automatycznie generowałoby to dodatkowe koszty, ponieważ już w obecnym wymiarze pracy wykonywanie obowiązków przez wyznaczonego pracownika  kosztuje 700 zł miesięcznie.

Skąd w ogóle wziął się problem i dlaczego spółdzielnia zdecydowała się na – bądź co bądź – kosztowne rozwiązanie? Źródłem całej sprawy oczywiście są pieniądze i to znacznie większe, niż wspomniane 700 zł. Mieszkańcy osiedli zarządzanych przez spółdzielnię segregowali bowiem śmieci w stopniu daleko niewystarczającym, co poskutkowało karą dla spółdzielni w wysokości prawie 28 000 zł. Dodatkowym efektem był wzrost opłat za wywóz śmieci dla mieszkańców. Trzeba jednak zaznaczyć, że „ręczna” kontrola śmieci została wprowadzona tylko na jednym z osiedli, na pozostałych dwóch pojemniki otwierane są za pomocą indywidualnych czipów.

Istotna jest tutaj także kwestia pojawiającej się zbiorowej odpowiedzialności mieszkańców, tak w kontekście wprowadzonych rozwiązań kontrolnych, jak i podwyżki opłat za wywóz śmieci. Bezpodstawnie karane są bowiem w ten sposób także osoby, które rzetelnie i prawidłowo segregują śmieci. Należy zatem poszukiwać w jak największym stopniu zindywidualizowanych rozwiązań.

Samo rozwiązanie z wprowadzeniem pracownika administracji może mieć jeden dodatkowy plus: edukacyjny. W przypadku bowiem niewłaściwie posegregowanych śmieci pracownik ten będzie pomagał w prawidłowej ich segregacji. Często zdarza się, że instrukcje selektywnej zbiórki odpadów są zbyt ogólnikowe, duża ilość potencjalnie problematycznych śmieci nie jest w nich uwzględniania, co budzić może uzasadnione wątpliwości. Jest zatem możliwe, że przynajmniej część z niewłaściwie posegregowanych śmieci to efekt niedoborów w edukacji mieszkańców.

Nieco inne rozwiązania – w określonych sytuacjach bardziej radykalne – zaczęły stosować warszawskie przedsiębiorstwa zajmujące się wywozem śmieci. Używają one specjalnych naklejek dla oznaczenia pojemników w sytuacji, kiedy zawierają one śmieci posegregowane w niewłaściwy sposób. Jeżeli kontener przeznaczony na daną frakcję zawiera odpady zmieszane – nie zostanie on zabrany przez firmę zbierającą odpady po selekcji, a przez tę, która zbiera śmieci zmieszane. Większy problem pojawia się, kiedy kontener przeznaczony na śmieci zmieszane zawiera tzw. odpady spoza systemu: śmieci elektryczne, gruz, leki itp. – czyli takie, które powinny zostać przekazane do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych lub odpowiednich punktów odbioru. W takiej sytuacji przedsiębiorstwo po umieszczeniu odpowiedniej naklejki może w ogóle wstrzymać odbiór odpadów. Oczywiście wiązać to się może również z analogicznymi karami dla administracji zarządzającej danym osiedlem, czyli potencjalnie podobnymi karami, jak miało to miejsce w przypadku wspomnianej spółdzielni w Białej Podlaskiej.

Generalnie prowadzenie przez gminy kontroli odpadów nie jest niczym dziwnym. Zdarzają się przypadki, jak np. w gminie Rybczewice, że – podobnie jak w Warszawie – kontener z nieprawidłowo posegregowanymi śmieciami otrzyma odpowiednią naklejkę, zaś kolejne takie naruszenie skutkuje naliczeniem dodatkowej opłaty i potraktowaniem śmieci jak niesegregowanych. Podobne rozwiązania obowiązują np. w Hajnówce, Rymaniu, takie przykłady można by mnożyć.

Wyrzucając śmieci pamiętajmy zatem, że nasza niefrasobliwość w tym zakresie wiązać się może z konkretnymi skutkami, w tym finansowymi, a zanim zaczniemy mieć pretensje np. do spółdzielni upewnijmy się, czy sami nie mamy sobie w tym zakresie nic do zarzucenia.