Dieselgate w 2020 roku w Polsce.

Dieselgate – polskie wątki i dotychczasowe finały spraw

W kontekście kształtowania się cen samochodów, o których niedawno pisaliśmy dla jednego z koncernów znaczenie będzie w dalszym ciągu miała ciągnąca się już od kilku lat afera związana z fałszowaniem wskaźników emisji gazów cieplarnianych do atmosfery, powszechnie znana jako dieselgate. Mowa tu oczywiście o Volkswagenie, który oprócz procesów w samych Niemczech musi liczyć się także z analogicznymi sprawami i postępowaniami toczącymi się przeciwko temu koncernowi na świecie, w tym oczywiście także w Polsce.

Kilka dni temu swój finał znalazło postępowanie prowadzone przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Sam początek działań Urzędu w tym kontekście datuje się jeszcze na rok 2015, a postępowanie zostało wszczęte w roku 2017. Na Volkswagen Group Polska została nałożona kara w wysokości 120 milionów złotych, przy czym powodem jej nałożenia nie było tylko i wyłącznie wprowadzanie klientów w błąd w kontekście poziomu emitowanych przez samochody gazów, ale także wprowadzanie wytycznych, w których sprzedawcy byli instruowani przez VW Group Polska jak unikać reklamacji. Sama kara UOKiKu odnosiła się w szczegółach także do podawania do publicznej wiadomości nieprawdziwych informacji o ekologiczności samochodów oraz spełnianiu wymogów w zakresie emisji tlenków azotu, w tym zawieraniu tej informacji w świadectwach homologacji.

Na czym jednak dokładnie polegało oszustwo?

Przypominając: w produkowanych po 2008 roku przez koncern Volkswagenach, Skodach, Audi i Seatach instalowane było oprogramowanie, które wykrywało, że samochód znajduje się na stanowisku przeznaczonym do kontroli poziomu emitowanych gazów i zaniżało poziom emisji tlenków azotu. W czasie normalnego użytkowania wartości te były jednak wyższe, co w kontekście potencjalnej woli klientów co do wyboru samochodu o niskiej emisji stanowiło naruszenie ich praw.

Jakie skutki będzie miała decyzja UOKiK?

W tym momencie nie jest ona jeszcze prawomocna, zaś koncernowi przysługuje odwołanie się od niej do sądu, które jej wykonanie może znacznie opóźnić. Odwołanie to jest raczej więcej niż pewne. Jednak w przypadku jego braku i uprawomocnienia się decyzji lub korzystnego dla Urzędu wyroku sądu decyzja stanie się wiążąca dla sądów w Polsce, co oznacza, że poszkodowani klienci będą mogli powoływać się na nią przy dochodzeniu swoich roszczeń.

Stanowisko Volkswagen Group Polska

Zdaniem polskiego oddziału VW niewłaściwie został wybrany adresat decyzji, bowiem Volkswagen Group Polska jest jedynie importerem samochodów, nie zaś ich producentem, nie miał zatem żadnego wpływu, czy też nawet wiedzy o stosowanych oszustwach w zakresie fałszowania poziomu emisji tlenków azotu. Można tutaj zastanawiać się na ile centrala VW przekazywała tak szczegółowe informacje do swoich zagranicznych oddziałów. O ile w ten sposób można spróbować obronić się przed częścią zarzutów wymienionych w decyzji UOKiK, o tyle w żaden sposób nie „załatwia to” sprawy stosowania wspomnianych wytycznych w odniesieniu do postępowania w kontekście składanych reklamacji.

Dieselgate a polski wymiar sprawiedliwości

Sądy oraz organy śledcze nie tylko w Niemczech, ale także w innych państwach europejskich, jak i w Stanach Zjednoczonych czy nawet Australii szeroko zajmowały się sprawą dieselgate. Jak na tym tle wypada polski wymiar sprawiedliwości? Część z pozwów zbiorowych składanych przeciwko koncernowi zostało w ogóle odrzuconych, przy czym sądy powoływały się na brak kompetencji w tym zakresie. Jedno z odwołań zakończyło się jego odrzuceniem, zaś uzasadnienie wyroku zostało wydany na posiedzeniu niejawnym. Jeżeli zaś chodzi o śledztwa prowadzone przez prokuraturę, to wszystkie z nich zostały rozpoczęte dopiero w ubiegłym roku: w Częstochowie, Krakowie i Poznaniu, przy czym większość z nich została wszczęta po interwencji Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen AG. Należy zaznaczyć, że jak do tej pory sprawa nie doczekała się jakiejkolwiek znaczącej reakcji ze strony polskich organów państwowych, zaś w Sejmie składane były w tej sprawie jedynie pojedyncze interpelacje.