Butelkomat – czy przyjmie się w Polsce?

W kwietniu na al. Powstania Warszawskiego w Krakowie stanął pierwszy w Polsce butelkomat, który co jakiś czas będzie zmieniał swoją lokalizacje.

Koncepcja prosta – plastikową butelkę zamieniamy na 10 lub 20 groszy. Dziennie taki automat przyjąć może 800 sztuk surowca. Jedynym warunkiem aby butelka była przyjęta jest to, żeby posiadała kod kreskowy. Butelkomat ma swój okres próbny – dwa tygodnie, na taki czas został on wypożyczony. Jedna taka maszyna kosztuje 20 tys. złotych, a przyjęte przez nią tworzywa trafiają na przeróbkę. Jeśli pomysł z automatem się przyjmie, na napoje w plastikowych butelkach zostanie wprowadzona kaucja – 10 groszy, tak aby ludziom opłacało się kupowanie, a następnie „zwracanie” pustych butelek do maszyny. W Niemczech ta maszyna jest już na porządku dziennym, kaucja za butelkę jest wyższa niż sam koszt wody, ale dzięki temu ludzie chętniej oddają butelki.

Krążą już plotki, że pomysł ten przechwyciło również Zakopane i Toruń.

Czy w Polsce ten pomysł przejdzie swoją próbę? Czy Polacy zgodzą się na kaucję, a następnie na stawianie takich maszyn?