Dane z GUS za kwiecień dotyczące bezrobocia w Polsce są gorsze niż przewidywaliśmy.

Resort kierowany przez minister Marlenę Maląg przedstawił kwietniowe dane gorsze niż się spodziewano. Stopa bezrobocia w kwietniu wyniosła 5,8 proc., co daje wzrost jedynie o 0,4 pkt proc. w stosunku do marca, który był miesiącem zamrożenia większej części gospodarki.

Z aktualnych danych GUS, wynika że bez pracy w końcu kwietnia było 965,8 tys. osób, czyli o 56,4 tys. więcej w porównaniu z marcem. Stopa bezrobocia na poziomie 5,8 proc. w kwietniu może nie być najwyższą w tym roku. Najbliższe 3 miesiące powinny pokazać ile zwolnień pracowników możemy się spodziewać. 90 dni to okres przez jaki pracodawca nie może zwolnić pracownika, gdy skorzystał z przysługującej mu Tarczy Finansowej oferowanej przez Rząd.

GUS w raporcie dotyczącym pierwszego kwartału przedstawił statystyki opisujące działanie pierwszej tarczy antykryzysowej oraz obawy jakie panowały na rynku pracy.

Pod koniec kwietnia Premier Mateusz Morawiecki szacował, że działania PIS uratowały 2 z blisko 16 milionów miejsc pracy. Z danych GUS wynika, że w ostatnich dwóch tygodnia marca swojej pracy nie wykonywało 19 proc. osób oficjalnie wciąż pracujących. Na wszelkich zwolnieniach z powodu choroby, opieki nad dziećmi oraz z powodu przestojów w zakładach znajdowało się o 14,2 proc. pracujących więcej niż normalnie.


Gdzie wystąpił najwyższy wzrost bezrobocia?

Największy wzrost bezrobocia biorąc pod uwagę całe województwo zanotowano w woj. warmińsko-mazurskim i zachodniopomorskim, gdzie wzrosło o 0,6 punktu procentowego, wracając w tym pierwszym do poziomu 10 proc., notowanego przed laty.

Największy problem ze znalezieniem pracy notowany jest w powiecie szydłowieckim w woj. mazowieckim – aż 23,8 proc. stopy bezrobocia, co stanowi niechlubny krajowy rekord. O 0,5 pkt. proc. wzrósł wskaźnik w województwie małopolskim i opolskim.

Gdzie pracę straciło najmniej osób?

Najmniejszy procent osób które straciły pracę odnotowały duże miasta. Katowice (1,3 proc. bezrobocia), Warszawa i Poznań (po 1,4 proc. bezrobocia). Chociaż w Stolicy przybyło w kwietniu liczbowo najwięcej bezrobotnych spośród wszystkich powiatów, bo 1,1 tys osób.

Pracodawcy w kwietniu zgłosili do lokalnych urzędów pracy 58,2 tys. osób- o 25 proc. mniej niż miesiąc wcześniej.