Automaty na butelki i puszki – rozwiązanie możliwe w Polsce?

Automaty, przede wszystkim na plastikowe butelki, cieszą się na zachodzie coraz większą popularnością, ponieważ m.in. dzięki nim odzyskuje się do 90% opakowań. Do tej pory rozwiązanie to nie znalazło jednak szerszego zastosowania w Polsce, jednakże być może sytuacja ta ulegnie zmianie.

W ostatnim czasie pojawiły się sygnały o tym, że Ministerstwo Klimatu przygotowuje ustawę dotyczącą tej kwestii, jednakże pierwsze automaty dostępne byłyby dopiero w 2024 roku. Opracowany zostałby swoisty system kaucyjny obejmujący całą Polskę, w którym kupując np. napój w plastikowej butelce dopłacalibyśmy kaucję za tę butelkę, która wynosiłaby od 50 groszy do złotówki, w zależności od możliwości ponownego wykorzystania danej butelki. Sam system miałby obejmować oprócz butelek PET także szklane butelki oraz metalowe puszki. Kaucję moglibyśmy odzyskać zwracając butelkę do automatu znajdującego się w marketach. Budzić to jednak może pewną wątpliwość co do powszechnej dostępności automatów, powstaje bowiem pytanie o ich dostępność w małych miejscowościach i na terenach wiejskich. Jednakże odpowiedzią na to jest propozycja ręcznego prowadzenia zbiórki w mniejszych sklepach. Odpady składowane byłyby w trzech przeznaczonych do tego workach lub pojemnikach, a następnie byłyby ze sklepów odbierane.

Do tej pory Ministerstwo Klimatu przeprowadziło dwie tury konsultacji, pierwszą jeszcze w 2019 roku, drugą w styczniu tego roku. Szacuje się, że wstępny projekt ustawy miałby zostać przygotowany w marcu, zaś pod obrady Sejmu trafić miałby w połowie roku. Jednym z podmiotów, który brał udział w konsultacjach było Polskie Stowarzyszenie Zero Waste. Jako przykład efektywnego działania takiego systemu podaje się Litwę. W państwie tym dzięki wprowadzonym rozwiązaniom skuteczność odzyskiwania odpadów wzrosła z około 30% do około 90%. System w dużej mierze byłby finansowany przez producentów, co związane jest z dyrektywą Komisji Europejskiej i wpisuje się w szersze działania dotyczące tzw. Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta. Trzeba jednocześnie nadmienić, że automaty do przyjmowania odpadów są dosyć drogie, bowiem z całym zapleczem segregującym koszt jednego to od 75 do 150 000 złotych.

Nie byłyby to jednak pierwsze działania w tym kierunku, jakie zostały podjęte w Polsce. Pilotażowy system został wprowadzony w 2019 roku przez władze Krakowa. W mieście tym w kwietniu w budynku Urzędu Miasta została ustawiona maszyna przyjmująca plastikowe butelki wydając w zamian 10 lub 20 groszy za sztukę. Dostarczane butelki powinny były posiadać kod kreskowy, nie być zgniecione oraz oczywiście być opróżnione. Pieniądze zgromadzone w automacie miały pozwolić na przyjęcie 15 000 butelek. Autorzy inicjatywy odwoływali się m.in. do podobnych pozytywnych doświadczeń Berlina w zakresie zbiórki tego typu odpadów.

Projekt ten, aczkolwiek ambitny, dość szybko, przynajmniej chwilowo, zakończył swój żywot, bowiem już w czerwcu automat ten został zlikwidowany. Planuje się późniejsze jego ustawienie w innym miejscu. Przyczyną rezygnacji z dotychczasowego były napotkane problemy techniczne, spowodowane jednak przez ludzi. Dosyć częste były jego awarie, trzeba było również często wymieniać znajdujące się w nim worki. Powodem tej sytuacji był fakt, iż częstokroć wrzucające butelki osoby, w tym bezdomni, przynosiły znaczną ich ilość, wrzucając nawet po kilkadziesiąt naraz. Ponadto równie często opakowania były zwyczajnie brudne. Częstotliwość zaś przynoszenia butelek spowodowała, że dość szybko z automatu wypłacone zostały wszystkie pieniądze.

Rozwiązanie łączące w sobie cechy obu powyżej opisanych zostało w ubiegłym roku wprowadzone w Warszawie. W efekcie współpracy władz miasta, Fundacji Nasza Ziemia oraz Coca Coli w mieście ustawionych zostało 10 automatów do których można wrzucać butelki szklane i plastikowe oraz puszki. Nie wypłacają one jednakże mieszkańcom pieniędzy, zamiast tego można uzyskać tzw. ekopunkty, które następnie można wymieniać na zniżki do kina lub teatru, na zakupy czy też prenumeraty czasopism. Jednakże realizacja i tego projektu napotyka na podstawowy problem jakim jest popularność ustawionych maszyn. Pomimo tego, że są one opróżniane 2 razy dziennie, zaś w weekend nawet częściej wciąż w przypadku tych znajdujących się w najdogodniejszych lokalizacjach nie jest to wystarczająco często. Są one również niszczone przez wandali. Zdarzają się również krytyczne opinie mieszkańców Warszawy, którzy narzekają na fakt, iż pomimo że od lat segregują śmieci nie otrzymują od miasta żadnych zniżek, a jedynie kolejne podwyżki opłat za śmieci.